O Złodziejewie słyszałem już wiele razy. Wiele osób mówiło, że warto tam pojechać – w końcu dałem się przekonać. Dlaczego tak późno?! Nie mam pojęcia, ale teraz będę to nadrabiał.
To były 3 dni wyśmienitej fotograficznej zabawy z fajnymi ludźmi. To był czas, którego celem było zajmowanie się fotografią, rozmawianie o fotografii i robienie fotografii. Miałem wrażenie, że nikt nie walczył o to, żeby mieć lepsze zdjęcia niż inni, nikt nie usiłował udowadniać innym, że wie lepiej, ale jednocześnie każdy wychodził z założenia, że inni mogą wiedzieć coś, czego warto posłuchać. I słuchali!
Fotografia aktowa jest trudna…
Ludzkie ciało to bardzo złożony kształt, który nie jest łatwy do pokazania, oświetlenia i przedstawienia na zdjęciu. Oczywiście, zrobienie zdjęcia nagiej kobiety jest bardzo proste, ale zrobienie tego zdjęcia tak, żeby pokazać emocje, nastrój, charakter jest bardzo trudne i wymaga nauki, ćwiczeń, popełniania błędów. W malarstwie, w rzeźbiarstwie od zawsze jednym z najważniejszych tematów był człowiek i jego ciało pokazywane w najróżniejszy sposób, od poważnego, przez komiczny i karykaturalny, aż po wulgarny i odrażający. Widząc rzeźbę przedstawiającą nagiego człowieka na środku rynku, na fresku w kościele czy zamku, czy na obrazie w galerii sztuki nie czujemy się zdziwieni, zszokowani, nie mamy poczucia wstydu czy żenady, to kiedyś było naturalne.
Społecznie narzuciliśmy sobie jakieś irracjonalne zasady, nagość kojarzy się tylko i wyłącznie z seksem, seks z pornografią, a pornografia z czymś złym. Jednym ruchem sprowadziliśmy ludzkie ciało, czyli coś co każdy z nas ma, do czegoś, czego się wstydzimy i czegoś, co chcemy zakrywać. Z jednej strony chwalimy się nowymi spodniami, czy nową koszulą pokazując „patrz jak fajnie leży”, a jednocześnie wstydzimy się tego… na czym ta koszula leży. Okazuje się, że większość ludzi nie ma pojęcia jak rozmawiać o nagości, boi się, że mówienie o nagości jest złe, to absurd, bo jednocześnie ta nagość jest obecna w życiu każdego z nas CODZIENNIE. Z drugiej strony ciężko się dziwić, że obecnie większość ludzi traktuje nagość w ten sposób, skoro jest ona przez wielu traktowana jak towar, przez innych jako zło wcielone, a jeszcze inni traktują ją jak tak prywatną strefę, że oczy wszystkim wypali, jak tylko tą nagość zobaczą. Sami sobie wykreowaliśmy takie myślenie i sami siebie doprowadziliśmy do tego, że nie potrafimy o nagości rozmawiać bez lawirowania między podtekstami i „niewygodnymi sformułowaniami”.
Możesz poprawić włosy, bo dziwnie Ci się układają na twarzy?
Wiesz co… a daj tą rękę wyżej i nie zaciskaj tak dłoni, będzie lepiej wyglądać.
Teraz się uśmiechnij i spójrz takim bardziej rozmarzonym wzrokiem.
To wszystko brzmi normalnie, każdy tak mówi na sesji i nikt nie czuje się dziwnie. Problem pojawia się jeśli chodzi o poprawienie biustu, czy zmianę pozycji tak, żeby pośladki lepiej wyglądały. A jak wyjaśnić modelce, żeby się ułożyła w bardziej zmysłowej pozycji? Momentalnie w głowach wielu pojawiają się jakieś dziwne bariery, które są wykreowane przez nasze codzienne myślenie i sprowadzanie ludzkiego ciała do jakiegoś tematu tabu. Problem w tym, że bez komunikacji między fotografem, a modelką nie będzie możliwości zrobienia dobrych zdjęć, będziemy skazani na przypadek.
Warsztaty w Złodziejewie…
Spotkanie w Złodziejewie podczas warsztatów Klasyki Aktu z Andrzejem Frankowskim jest doskonałym momentem, żeby o tym wszystkim pogadać, posłuchać zdania innych -wyciągnąć wnioski. Po pierwsze możesz porozmawiać z kimś, kto w pewnym sensie „zjadł zęby” na fotografii aktowej, po drugie, możesz porozmawiać z modelkami, które zawodowo zajmują się tego typu fotografią i potrafią o niej rozmawiać bez tego zbędnego lawirowania między „niewygodnymi tematami”. To jest potężny ładunek wiedzy i doświadczenia w bardzo przystępnej formie, która pozwala skupić się na rzeczach kluczowych.
Oczywiście trzeba pamiętać zawsze o tym, że fotografia jest ekstremalnie subiektywna. W fotografii, tak samo jak w każdej innej sztuce są dziesiątki zasad, kanonów, podejść… i koniec końców, żadne z nich nie gwarantują, że finalne dzieło będzie uniwersalnie piękne dla wszystkich. Cóż, każdemu ma prawo podobać się coś innego, więc nie idźmy na takie spotkania z myślą, że nauczymy się robić najlepsze zdjęcia. Idźmy na takie spotkanie z myślą, że poznamy czyjeś podejście i będziemy mieli szansę wyciągnąć z tego co najlepsze dla nas.
GALERIA ZDJĘĆ
Tak to wszystko wyglądało w obiektywie mojego aparatu. Zapraszam do oglądania.
























































